Zaznacz stronę

W Polsce bycie tak zwanym żulem, to upadek. Gdy taki człowiek idzie ulicą, ludzie odwracają wzrok, kierowcy nie przepuszczają ich na przejściach dla pieszych a w tramwaju każdy ucieka jak najdalej się da. Najczęściej bezdomny, śmierdzący i zawsze pijany. Tak w skrócie wygląda menel z naszej nadwiślańskiej prowincji. Czy zawsze przebywanie na tak zwanym dnie społecznej drabiny oznacza upadek godności i wyzbycie się szczęścia w życiu? Okazuję się, że nie, czego dowodem jest osoba poznana przeze mnie na wyspie Gran Canaria. Nazwę go Mietek, ponieważ nie chcę podawać jego prawdziwego imienia.

Mój bohater pochodzi z Poznania, w Polsce miał dobrą pracę i żył na średnim poziomie, pewnego dnia, przez własną głupotę popadł w konflikt z prawem przez co spędził kilka lat swojego życia w więzieniu. Postanowił, że wyjedzie z kraju jak tylko odzyska wolność. Tak też zrobił. Mietek wylądował najpierw na rok w Niemczech, później na dwa w Szwajcarii, pracował też w Anglii. Pewnego dnia nasz włóczykij postanowił wyjechać do trochę lepszego klimatu, dlatego w jego głowie narodził się pomysł aby zamieszkać w Hiszpanii. Przenosił się z wyspy na wyspę, od miasta do miasta, poznając dobrze, wcześniej nieznany mu język. Tym sposobem po niemal dwóch latach tułaczki wylądował na Wyspach Kanaryjskich. Mietek nie pracuje (wyjątkiem są oczywiście fuchy-”wynieś, przynieś, pozamiataj”), do życia potrzebuje jak sam mówi 5-10 euro dziennie, które wydaje na wino, piwo, papierosy. Pieniądze zdobywa w mało szlachetny lecz nieszkodliwy sposób-zagaduje do turystów z Anglii czy Niemiec, których na „Kanarach” jest bez liku i zawsze dostanie trochę dewiz. Wiele nie potrzebuje, bo jedzenie ma za darmo, ponieważ socjalistyczna Hiszpania (sic!) zorganizowała sieć stołówek, gdzie za okazaniem dowodu osobistego obywatela EU dają jedzenie. O mieszkanie też nie musi się martwić – zajął opuszczony dom, do którego podłączył na lewo prąd (podobno praktyka bardzo powszechna w kraju Don Kichota). Co dzień rano kąpie się w oceanie, który cały rok ma temperaturę około 20 stopni, później bierze prysznic na plaży i tym sposobem nasz „menel” zawsze chodzi czysty chodzi czysty, czego nie można powiedzieć o wielu naszych krajanach, z którymi jesteśmy zmuszeni obcować codziennie np. w środkach komunikacji miejskiej.

Mietek żyje bez stresu (tak twierdzi). Dni mijają mu leniwie na odpoczywaniu. Przejął już mentalność i wygląd Latynosa, jest opalony i wiecznie uśmiechnięty. Twierdzi, że do Polski nigdy nie wróci. „Nie będę pracował za 1000zł i odliczał czy na wszystko mam” mówił, „tutaj jestem wolnym człowiekiem”.

Wiele osób zapewne jest oburzona, że można w tak niegodny hedonistyczny sposób podchodzić do życia, jednakże w tropikach jest cała masa ludzi tak spędzających każdy dzień. Mietek jest w o tyle uprzywilejowanej pozycji, że mieszka na stricte turystycznej wyspie, gdzie przez cały rok jest sezon i są bogaci przybysze, którzy chętnie dadzą mu kilka euro w zamian za jakiś kawał, lub zwykła pogadankę. Bieda w ciepłych krajach wygląda zupełnie inaczej niż u nas. W Polsce każdy musi mieć buty, ciepłe mieszkanie, kilka ubrań, które zakłada się w zależności od pory roku. Gdy jest ciepło wystarczy chatka zbita z desek, jakieś sandały, koszula spodenki i koniec. Bycie biednym na północy a na południu, to dwie różne sprawy. Nawet bez kretyńskiego dokarmiania ludzi przez lewacką Hiszpanię Mietek dałby sobie radę. Zerwałby owoce, złapałby rybę i ot już ma fajrant. W ostateczności dłużej by organizował pieniądze.

Mietek ma teraz 48lat i nie myśli o powrocie do Polski. Na Wyspach Kanaryjskich chce dożyć swoich dni. Nie będę poddawał ocenie moralnej jego życia, nie mam do tego prawa.  On jest szczęśliwym człowiekiem, czego na pewno nie można powiedzieć o bezrobotnych, bezdomnych ludziach na marginesie żyjących w Polsce, którzy z przepicia i niedożywienia ledwo się poruszają a zimą zamarzają jak owady…

*tekst pochodzi z mojego starego blogu, który znajdował się pod innym adresem. Napisałem go w 2009 r. po mojej podróży na Wyspy Kanaryjskie

Polski menel pod palmami
5 (100%) 7 głosy